e-mail: biuro@szeryfoo.pl
Kajaki
Off-road
Domki letniskowe

Witamy w Szeryfoo!

Chcesz poznać smak prawdziwej przygody? Sprawdź już teraz, co przygotowaliśmy dla Ciebie. Zapoznaj się z naszą pełną ofertą.

Obecnie nasza oferta obejmuje spływy kajakowe na Kaszubach. Jeśli chcecie przeżyć przygodę, a przy tym poznać serce Kaszub, musicie przyjechać na spływ kajakowy rzekami i jeziorami tej krainy.

Sprawdź koniecznie naszą ofertę.

PS. Niebawem startujemy również z oferta OFF-ROAD'u na Kaszubach, a także własnymi domkami letniskowymi.

Majówka 2013 – pierwsze spływy

Witam, sezon turystyczny w kajaku już tradycyjnie został rozpoczęty w weekend majowy, szału nie było – trochę media nastraszyły, że pogoda kiepska będzie a tu proszę pięknie i słonecznie było.Ci, którzy płynęli potwierdzą i wiedzą, że było warto Nas odwiedzić i spłynąć Wdą. Oto dosłownie kilka fotek : Majówka 2013

Wierzyca 30.03 – 01.04.2013

I już po spływie, ciężko ale było warto się pomęczyć, rzeka naprawdę piękna (bynajmniej mi się bardzo podoba) nastawiliśmy się na spokojne płynięcie bez większych przeszkód ale niestety rzeczywistość była inna, szybki nurt, dużo zwałek i problemy z przenoskami przy elektrowniach (z pewnością trochę okres w którym płynęliśmy – święta Wielkanocne – nam nie sprzyjał, pracownicy elektrowni mieli wolne i musieliśmy obchodzić ogrodzenia i tereny należące do elektrowni), najgorsza była w Starogardzie Gdańskim ale od początku : rozpoczęliśmy w miejscowości Stawiska tuż za jazem 30.03.2013 o godz. 7.30 , po dopłynięciu do elektrowni w Nowej Kiszewie przyszedł Pan i nas op…dzielił, że wysiada się na lewym brzegu a nie tu, na pytanie czy możemy tylko przenieść kajaki odpowiedział „ Kto to pływa o tej porze ?” ale się zgodził, jeszcze przechodząca drogą Pani skomentowała czy nas nie pogięło, uśmiechaliśmy się grzecznie i dalej na wodę, płynąc dalej podziwialiśmy piękne zimowe widoki, pokonując kolejne zwalone drzewa, krzaki i przenoski  Dotarliśmy do pola biwakowego w miejscowości Czysta Woda ale  otwarta przestrzeń, brak dostępu do opału – postanowiliśmy płynąć troszkę dalej szukając dogodnego miejsca, po ok. 1 km przy ambonie na lewym brzegu znaleźliśmy schronienie wśród młodych sosen – rozbiliśmy obozowisko coś po 18, po przepłynięciu ok. 48 km. Rano pobudka o 5.30 w miejscu ogniska po ,rozgarnięciu popiołu rozpaliłem ogień od wczorajszego żaru, śniadanie pakowanie i po 7 byliśmy na wodzie. Dopłynęliśmy do elektrowni w Czarnocińskie Piece i znów teren zamknięty , ogrodzony , szybki rekonesans i przeciskamy się pomiędzy stroma skarpą a  ogrodzeniem, docieramy do zabudowań i tu wychodzi do nas sympatyczny Pan i się dziwi czemu się tak męczymy – „na bramie jest łańcuch ale chyba jest otwarta”, podchodzimy – faktycznie i w śmiech, zresztą mówi dalej „co prawda mam wolne, mieszkam tu obok, tam przy furtce jest taki przycisk i jak zadzwonicie to dzwonek dzwoni mi w domu”, bez problemu przepuszcza kajakarzy przez teren elektrowni, nabraliśmy wody pitnej w bańki i dalej na wodę, w dalszym ciągu zwałki, szybki nurt, po czasie rzeka się uspokaja i widać że zaczynamy zbliżać się do kolejnej elektrowni bo rzeka zamienia się w większe rozlewisko, nagle zaczyna się robić przed nami jakoś tak dziwnie wszędzie biało, płyniemy dalej – no tak lód , rzeka cała skuta, widzimy, że skręca w lewo – więc decyzja – musimy dobić do brzegu, wyjść na górę i zobaczyć dokąd sięga lód, którędy i w jakim kierunku przeciągnąć kajaki, dobiliśmy z lewej strony, pokonaliśmy kilkaset metrów w górę i co – rzeka faktycznie skręca w lewo ale potem omija cypel i kręci ostro w prawo a co najgorsze na całości jest zamarznięta, więc w kajaki na druga stronę przebijamy się przez 30 m lodu do brzegu, przeciągamy kajaki po lodzie przy brzegu, znów w górę na nasyp z torowiskiem kolejowym i  ujrzeliśmy upragniony widok płynącej rzeki, jeszcze przeciągamy kajaki drogą między torami a lasem i wodowanie pod wiaduktem. Dopływamy do Starogardu Gdańskiego, zostajemy obrzucani śnieżkami przez niesfornych młodzieńców (jeden nawet rzucił się za nami w pościg) na szczęście chłopaki mieli problemy z kalibracją celownika i nas nie trafili, dalej dopływamy do jazu – ale jak tu wyciągnąć zapakowane kajaki – wysokie betonowe nabrzeże i barierki, dalej chodnikiem i przez ruchliwą drogę – nie ma szans, decyzja płyniemy odnogą kanałem w prawo – zobaczymy co będzie, dopływamy do elektrowni a tu podobnie żadnego normalnego miejsca aby wydostać kajaki z rzeki – droga chociaż mniej ruchliwa i drabinka jest by wyjść na brzeg, decyzja tu się przebijamy dalej, sznurkami przywiązujemy po kolei kajaki i w czwórkę wyciągamy, po zwodowaniu tuż za mostem i przepłynięciu ok. 200 m napotykamy na ok.50 cm próg – no co płyniemy pierwsi (my mamy kajak polietylenowy a chłopaki z drugiej łódki laminat) i zobaczymy co będzie – spoko dało się bez strat, wypływając ze Starogardu  „rozkoszujemy” się  wszechobecnym i trudno określonym zapachem oraz widokiem różnego rodzaju odpadów – szybko wiosłujemy aby dalej stąd spływać. Dopływamy do elektrowni w Kolinczu, znów nikogo w elektrowni nie ma, rekonesans – prawą strona łatwo ale niżej zamarznięte starorzecze z lewej zamknięte ogrodzenie, miejscowy tłumaczy, że lewą strona mamy iść drogą  i dojdziemy do rzeki – fakt kilkaset metrów, w tym miejscu opuszcza nas mój kompan z kajaka, wraca do domu na święto z rodziną a ja płynę dalej sam. Płynąc dalej rozglądamy się za miejscem na nocleg – może przy następnej elektrowni w Klonówce. Płynąc sam odskoczyłem kawałek do przodu – jakoś samemu łatwiej udawało mi się pokonywać kolejne przeszkody, nagle z tyłu słyszę głośne krzyki – nie wróżyło to niczego dobrego, pod prąd nie było szans upłynąć wiec dobijam do brzegu, wiosło w garść i biegnę przed siebie w poszukiwaniu kompanów, wyszukujemy się okrzykami, zastaje ich w wodzie próbujących wyciągnąć kajak z wody (przypadkowa wywrotka – zaczepili gałęzią o worek przymocowany na rufie a nurt był w tym miejscu naprawdę szybki). Nie ma na co czekać rozbijamy biwak, rozpalam ognisko aby chłopaki szybko się ogrzali – na szczęście w tym miejscu była zwalona potężna sosna na nasz brzeg więc opału było pod dostatkiem. To był najcięższy dzień z całej wyprawy, pokonaliśmy prawie 47 km w ok. 9 godzin. Następnego poranka niestety nie mogłem wykorzystać pozostałości ogniska z poprzedniego dnia – spadło za dużo śniegu ale udało się rozpalić nowe, pakujemy się i przed 8 znów byliśmy na wodzie. Pierwszy odcinek do Pelplina 20 km zrobiliśmy w 4 godziny – chłopakom spadło morale, zwątpili, że uda się nam dopłynąć do Gniewu, mówię im „spoko nie ma ciśnienia płyńmy ile się da i zobaczymy jak będzie”, ja tez przecież płynąłem sam w dwójce a do pokonania tego dnia mieliśmy 50 km i nie wiedziałem czy podołam. Następne 10 km pokonaliśmy w nieco ponad 1 godzinę, pojawiła się nadzieja – może jednak się uda – jeżeli nie będzie trudnych przeszkód, pokonaliśmy ostatnią już chyba morderczą przenoskę przy elektrowni w Stockim Młynie i na wodę, dalej było już dobrze, tępo ok., pogoda w miarę. O 17 wpływaliśmy na Wisłę – wyglądała jak morze, nieźle wiało, fala była naprawdę jak na morzu – jak nas trochę pobujało szybko dobiliśmy do brzegu – odechciało  nam się  w tych warunkach po Wiśle pływać. Podsumowując spływ się udał, cel został osiągnięty, rzeka okazała się wymagająca nie taka łatwa z szybkim nurtem i przeszkodami a przenoski były załamujące, za to widoki, przyroda, zwierzęta (w wodzie na lądzie i powietrzu) wynagradzały trud i wysiłek (oprócz wspomnianego Starogardu) , widzieliśmy na przykład pływającego lisa (żywego), stado (tak ze 20 sztuk) jeleni biegnących po stromym zalesionym zboczu, sowę, wydrę, dzika (na szczęście nie w pobliżu obozowiska) i wiele, wiele innych a co pocieszające są już bociany i to czarne też, więc wiosna panowie nadchodzi wielkimi krokami. Jakby ktoś szukał fajnej rzeczki na spływ jedno lub kilkudniowy z czystym sumieniem śmiało polecam rzekę Wierzyce.

W spływie udział wzięli :

Kajak  Komfort II (laminat)

Seweryn (Sewer) Lipiński

Adrian (Adi) Lipiński

 

Kajak DAG Biwok  (polietylen)

Daniel  Ebertowski

Darek (szeryfoo)  Ebertowski

 

Link do kilku fotek  Wierzyca 30.03 – 01.04.2013

W minioną sobotę spływaliśmy( Ja i Seweryn Lipiński ) Studnicą z Miastka do Kawcze 16 km wraz ze znajomymi z forum.kajaki.org.pl – było naprawdę fajowo – dozo zwałek i szybko, ognisko, kiełbaski, słońce oślepiało momentami – bardzo dziękuje za miłe towarzystwo i bezciśnieniowy klimat – do zobaczenia na wodzie.

Studnica 16.03.2013

a tydzień wcześniej Niedziela z przyjaciółmi spływaliśmy Bukowiną – umieszczam relacje foto. Chwilowo przez następne trzy tygodnie nigdzie się nie wybieramy – testujemy nowe sprzęty przed spływem
rzeką Wierzycą – start 30.03.2013 Kościerzyna, koniec 01.04.2013 Gniew lub Gdańsk jak sił wystarczy.

Bukowina 10.03.20132

Wracamy do życia

Witam wracamy do życia – to nie znaczy, że byliśmy bezczynni, poniżej umieszczam kilka linków do spływów w których braliśmy udział. W niedziele 10.03.2013 spływamy Bukowiną z Skrzeszewa do Kozina – jeżeli są chętni to zapraszam.

II Mikołajki w kajaku

Słupia 06.01.2013

Sulęczyno Rynna – zbiórka na WOŚP przez ekajaki.pl

Łupawa 10.02.2013 Kozin – Łupawa

Życzenia Swiąteczno Noworoczne 2012

Zdrowych, Spokojnych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2013 roku wszystkim Przyjaciołom, Znajomym i Klientom przesyła Szeryf – Darek Ebertowski – SZERYFOO.pl

Boże Narodzenie 2012 Bałwanek

WDA 1 – 4.11.2012

Witam. I po spływie cel został osiągnięty – wpłynęliśmy na Wisłę 4.11.20112 godz.18, co prawda z czołówkami na głowach i widoki mieliśmy ograniczone ale satysfakcja jest. Ale od początku :

Zaczęliśmy z j.Fiszewo miejscowość Skwierawy – niestety ale kanał z j.Wieckie Śluza był o tej porze roku niespływalny.Nie było łatwo cały przekrój warunków pogodowych – brakowało tylko burzy i śniegu, do pokonania ok.50 km dziennie potem rozbić obozowisko ,rozpalić ogień i przygotować jedzenie ale nikt nie narzekał.Trzeciego dnia postanowiliśmy skorzystać z kwatery agroturystycznej aby się wysuszyć, wpłynęliśmy do Tlenia o zmroku i nie mogliśmy znaleźć pola namiotowego po ciemku (a pokonaliśmy tego dnia 55 km).  Były przygody- pęknięty kajak i klejenie pianką, akcja „wiosło w rękach” , trzeciego dnia największe zakwasy miałem mięśni brzucha – od śmiechu  i wiele innych fajnych chwil które pozostaną w naszej pamięci. W sumie przepłynęliśmy 190 km według szlakówki -przekonamy się ile dokładnie po dostarczeniu pomiarów GPS przez Michała i Seweryna.

Wielkie podziękowania i gratulacje dla uczestników  Seweryna i Adriana, Łukasza i Michała oraz mojego współtowarzysza z kajaka Daniela

Chciałbym też podziękować Pani z pola biwakowego Boberek w miejscowości Młynki za gratisowe udostępnienie pola, Pani Choroś z Tlenia za możliwość pozostawienia sprzętu, Piotrowi Wojcikowi z „Camping-Zamek” w Świeciu za udostępnienie tunelu pod drogą krajową w Świeciu.

Galeria WDA 1 – 4.11.2012

Już dziś zapraszam na Mikołajkowy spływ dnia 8.12.2012 trasa i szczegóły do omówienia ZAPRASZAM

DRAWA – jedniodniowy wypad 29.09.2012

Witam i zapraszam na jednodniowy wypad w dniu 29.09.2012 na rzekę Drawę. Wyjazd z Lipusza około godz.7.00, jedziemy do miejscowości Barnimie koło Drawna, tam korzystając z uprzejmości Pana Przemka Nowaka wodujemy kajaki i spływamy do Bogdanki, powrót wieczorem.Koszty symboliczne – zrzuta na wachę (40zl od osoby) plus koszty sprzętu (35-40zł od osoby), szczegóły telefon – e mail. Ilość miejsc ograniczona. ZAPRASZAM

I po wypadzie. Odcinek Drawy bardzo ciekawy, dający dużo frajdy i przyjemności. Było wesoło – żółwie, kabiny itp.Poniżej trochę fotek : SZERYFOO.pl Drawa Barnimie-Bogdanka 29.09.2012

P.S 1-4.11.2012 Jesienny spływ Wdą, płyniemy od świtu do zmierzchu, dwójkami od źródeł Śluza  jez.Wieckie – Wisła Świecie

Zbliża się koniec sezonu ale nie koniec pływania !

Witam,zbliża się koniec sezonu 2012 -ale nie dla Nas, już wkrótce organizujemy wypad na Drawę i kilka innych ciekawych rzek, info wkrótce.Poniżej umieszcza linki do kilku wybranych galerii foto i video ze spływów obsługiwanych przez Naszą firmę :

SZERYFOO pl, szeryf, Słupia, rynna Sulęczyńska, 08 2012 1

SZERYFOO pl, szeryf, Słupia, rynna Sulęczyńska, 08 2012, mostek

SZERYFOO.pl – szeryf- Słupia – rynna Sulęczyńska 08.2012

Bukowina 29.07.2012

Zbrzyca 15.07.2012

Pozdrawiam i zapraszam – Szeryf

Splyw kajakowy dla młodzieży Lipusz-Tleń 2-9.07.2012 organizowany przez Ośrodek MONAR z Gdańska

Witam

poniżej umieszczam link do skromnej foto relacji ze spływu organizowanego przez Ośrodek MONAR z Gdańska. Młodzież płynęła rzeką Wdą, osiem dni z Lipusza do Tlenia, pokonała 139 km a pogoda nie sprzyjała, od poniedziałku do piątku burze w dzień i w nocy, dopiero od piątku się rozpogodziło.  Gratuluje uczestnikom, mieli niezłą zaprawę.

Splyw kajakowy dla młodzieży Lipusz-Tleń 2-9.07.2012 organizowany przez Ośrodek MONAR z Gdańska

Przy okazji zapraszam na sobotni (14.07.2012) Texański spływ kajakowy organizowany przez TEXAS PUB – Maciej Dobrzyński, zapraszamy wszystkich miłośników Texas Pub’u i kajakarstwa, kontakt na Texas Pub

Pozdrawiam i zapraszam

szeryf

Spływ 5 rzek 22.04.2012

Zapraszam na spływ kajakowy,który odbędzie się 22.04.2012- start ok. godziny 9.00.
Spływ odbędzie się szlakiem  na rzekach : Borowa –> Pilica –> Graniczna –> Trzebiocha –> Wda (koniec miejscowość Loryniec).   Po spływie w bazie 1 ognisko-grill z kiełbachą i ciepłą  herbatą.
Opłata za uczestnictwo to 35zł od osoby w tym wliczono :
– miejsce w kajaku (2 osobowym) plus kamizelka i wiosło 🙂 ,
– ciepłą herbatę po spływie,
– kiełbasę z chlebkiem przy ognisku-grill,
– transport uczestników i sprzętu na start i z powrotem do bazy 1.
Chętnych proszę o wcześniejsze zgłoszenia – email  lub telefonicznie.
Istnieje możliwość udziału w spływie z własnym sprzętem po wcześniejszym uzgodnieniu.
Istnieje też możliwość ubezpieczenia uczestników po wcześniejszym zgłoszeniu i przekazaniu niezbędnych danych.
Ilość miejsc ograniczona

Dziękuję wszystkim uczestnikom za miłą i sympatyczną atmosferę – pierwsze kąpiele w 2012r zaliczone, na szczęście słoneczko ładnie świeciło.
Poniżej umieszczam foto relacje. Pozdrawiam i zapraszam ponownie.
Spływ 5 rzek 22.04.2012